środa, 31 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014

No cóż... przede wszystkim minął tak szybko, że nie wiem kiedy.
Udało nam się pogodzić wychowanie dziecka z dwoma etatami i prowadzeniem własnej firmy i... nie zwariować.

A tak na poważnie...

Najlepsze w 2014:
- Hanulka z dzidzi zamieniła się, w jak sama mówi dużą dziewczynę, a kiedy to sami nie wiemy!,
- skończyłam szkołę wymaganą w moim zawodzie i zdałam egzamin państwowy,
- udało nam się sprzedać nasze "stare mieszkanie",
- nasza córcia została dumnym przedszkolakiem :)
- mąż dostał bardzo poważny awans i już od stycznia 2015 będzie pracował na całkiem innym stanowisku,
- udało nam się spędzić razem mini wakacje, co było naprawdę cudem w tym zapracowanym roku!

Nie chciałoby się pamiętać, ale te najgorsze w 2014:
- zmarł nasz wielowieloletni domownik, kochany pies rodziców,
- moja siostra wyemigrowała, jak miliony innych młodych osób, 
- urwał się kontakt z moją przyjaciółką...,
- niania Hani opuściła nas z dnia na dzień, przez co mało nie osiwieliśmy,
- brat mojego męża rozstał się z długoletnią dziewczyną i do dziś chyba nie doszedł do siebie...

Postanowienia?

Nie chyba nie robię żadnych. Najważniejsze, żebyśmy byli razem i zdrowi. Żeby cała rodzina była zdrowa i razem.
No chociaż chciałabym uzbierać kasę na nowe meble w salonie i pozwolić sobie na wyjazd do siostry choć na parę dni :)

Ale najważniejsze. Niech 2015 minie nam w zdrowiu, miłości i spokoju :)

środa, 24 grudnia 2014

Wigilia

Jestesmy juz spakowana, niunia spakowala swój plecaczek. Czekamy na Tatę i Męża i jedziemy do rodziców. Kiedy wrócimy? Nie wiem. Ja na pewno 27- do pracy.

Święta. Życzę nam zdrowia, miłości, zrozumienia, cierpliwości, więcej czasu razem i żeby nie zabrakło nam na chlebek i kaszkę :)

Wysłane z telefonu Windows Phone

wtorek, 23 grudnia 2014

Spakowana

:) uff

Nie wierze ze to juz jutro.
Za oknem deszcz, kilka stopni na plusie.
No cóż będą zielone święta.

Wysłane z telefonu Windows Phone

poniedziałek, 22 grudnia 2014

:)



Wysłane z telefonu Windows Phone

Upominki dla Pan

Przygotowaliśmy z Hanula moje świąteczne upominki dla wychowawczyn z przedszkola- ladnie zapakowane pierniczki, kartki z życzeniami i po pachnącej świeczce. Zaniesiemy jutro. Hanula do przedszkola wróci dopiero po Nowym Roku. Tak sie szczęśliwie udalo, ze Malzonek po świętach ma pare dni wolnego.

Niestety przez ta gonitwę nie czuje świat. Dziś w pracy o malo nie zemdlałam od ganiania w okrojonym składzie.

Na dzisiejszy wieczór zaplanowane mam pakowanie prezentów. Wlacze kolędy i może poczuje ta magię.

Póki co po dzisiejszym dniu w pracy czuje tylko migrenę:/

Wysłane z telefonu Windows Phone

sobota, 20 grudnia 2014

Przedswiatecznie

Intensywne dni ostatnio mamy. Świąteczne spotkanie z rodzicami w przedszkolu (pierwszy cudowny i wzruszający występ), przedszkolna wigilie, prace, szkolenia a pomiędzy tym świąteczne przygotowania- prezenty ozdoby itd.

Najważniejsze ze mamy juz ubrana choineczke, jako tako przystrojony domek i kupione prezenty. Jutro wstawie zdjęcia bo dzis juz za ciemno.

Teraz jeszcze dwa dni pracy i czeka nas pakowanie - na święta jedziemy do dziadków.

Dzis byliśmy w jednej z naszych galerii. Nie cierpię tych miejsc tych cen i tego tloku, a co najgorsze są to po prostu obozy pracy w nieludzkich godzinach i za najnizsza z możliwych pensji. Chory konsumpcjonizm.
Dzis zrobiliśmy wyjątek, bo organizowana byla dla dzieci kraina lodu- wielka przestrzeń do zabawy w świątecznej atmosferze. Niunia sie została tam z tatusiem a ja postanowiłam dokupic w empiku to, czego mi jeszcze brakowalo- torby i papiery do pakowania. I za kilka głupich torebek zaplacilam 70 zl. Na jednym wieszaku wisialy takie same torebki za 2.49. Jak się okazało takie same byly i za 2.49 i za... 7.99. Przy kasie bylam w szoku, ale ze w kolejce stalam pól godziny to nie miałam juz sily robic dymu. Nigdy więcej.
W pobliskiej malej ksiegarence zaplacilabym max 20 zl.
Mam nauczkę.

A teraz filmowy wieczór z mężem. Niunia juz spi, wymęczona wrażeniami.

Wysłane z telefonu Windows Phone

Zarobiona

Ostatnie dni jestem tak zarobiona ze nie mam nawet chwili aby poczuć święta. Ciągle w pracy i w pracy. Pomiędzy tym chwila dla dziecka i sen. Nawet nie mam kiedy porządnie sprzątnąć przed świętami. Udalo mi się załatwić wolna Wigilie i tylko dlatego ze przedszkole zamknięte.

Zaraz lecimy po ostatnie podarki świąteczne. Wszystko w szalonym tempie.

Wysłane z telefonu Windows Phone

niedziela, 7 grudnia 2014

Choineczka

Zrobilysmy dzis choineczke do przedszkola. Takie bylo domowe zadanie.

Nasza jest na styropianowym spodzie. Fajnie spędziliśmy ten czas. :)

Wysłane z telefonu Windows Phone

sobota, 6 grudnia 2014

Dzień pieczenia pierniczkow

Pracowity miałyśmy dzis dzień. Posprzatalysmy popralysmy i zabralysmy sie za pierniczki. Moja mala kuchareczka bardzo pomagala. Po wszystkim zamknelysmy pierniki e metalowym pudle - niech czekają na święta.

Wysłane z telefonu Windows Phone

Byl Mikolaj!

Zjadl ciasteczka i zostawił prezent :)

Wysłane z telefonu Windows Phone

piątek, 5 grudnia 2014

Choinka

Dzis byliśmy na choince organizowanej przez prace męża. Bylo przedstawienie w Teatrze Lalek pt. O zielonym wedrowcu, byl Mikolaj i wielka paczka słodyczy ;)

Dzis natomiast przed spankiem zostawiliśmy w trojke na parapecie w kuchni ciasteczka dla Mikolaja. Jutro zostaną same okruszki ;) a w zamian będzie prezencik :)

Wysłane z telefonu Windows Phone

Jeszcze 3 godziny....

I wolny weekend. Cale... DWA DNI! Cieszę się, bo to rzadko sie zdarza!

Wysłane z telefonu Windows Phone

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Dzień z dziadkami

Wczoraj mój tata miał imieniny, wiec pojechaliśmy do rodzinnego miasta z wizyta. Hanulka miała okazje pibyc z pradziadkiem i prababcia.
Lepila pierogi z babcia Irenka i pograla w nowe gry.
To byl bardzo mroźny dzień. Rano w samochodzie Hanulke zaskoczyly mroźne gwiazdki.

Niestety wszystko, ci dobre szybko się konczy i mamy juz poniedziałek. Siedzę z potwornym bólem głowy i odliczam tylko czas do wyjścia :/
Bol głowy przez jazgot narzekajecej od rana na wszystko koleżanki. Nie lubię takiego złego nastawienia na wszystko :/
No nic jeszcze 3 godziny. Biedne po niunie i do domku. Przywiozłam od maly flaki będzie na obiad mniam 😉
Wysłane z telefonu Windows Phone