Na początku czerwca,tj. 7.06 w przedszkolu Hanusi odbył się Festyn z okazji Dnia Mamy i Taty. Było przedstawienie, wierszyki, piosenki. Po czesci artystycznej wyszliśmy do ogrodu, gdzie na dzieciaki czekała moc atrakcji - pyszne przekąski, kąciki zabaw i różnych grupowych zawodów, puszczanie baniek itd.
Niestety ale po ok. godzinie rozpadało się tak mocno, ze wszyscy biegali i znosili rzeczy do środka. W środku niestety nie było dość miejsca na szaloną zabawę, więc wszyscy zaczęli się rozchodzić do domów. Panie były bardzo zawiedzione, ponieważ nie przeprowadziły nawet z połowy z zaplanowanych atracji :(
Natomiast 29 czerwca nadszedł dzień pożegnania z przedszkolem. Hania była podekscytowana przedstawieniem i atrakcjami, ja natomiast walczyłam z łzami napływającymi do oczu.
Przedstawienie było bardzo wzruszające, tym bardziej, ze mielismy świadomość, ze to ostatni przedszkolny występ naszych dzieciaków.
Przez 3 lata przedszkole było dla Hsnk drugim domem, my również zżyliśmy się z Paniami, niektórymi dziećmi i ich rodzicami.
Na zakończenie przedszkola dzieci dostały książki, dyplomy i medale. Panie nauczycielki i panie z sekretariatu i personelu dostały kwiaty i upominki na pamiątkę naszych urwisów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 lipca 2018
wtorek, 29 maja 2018
Dzień Matki i Hania Japonka
Bycie mamą to dar. To też ciężka praca okupiona zmęczeniem i strachem, ktory będzie nam towarzyszył do końca życia. Ale to też taka miłość i takie szczęście, którego mie sposób opisać. To też pierwszy Dzień Matki jako mnie jako podwójnej mamy :)
Z przedszkola Hania przyniosła mi moc prezentów. Mieli też w tym tygodniu tydzień japoński i dzieci miały się przebrać w stroje ktore kojarzą się z Krajem Kwitnacej Wiśni.
Hanię przebraliśmy za gejszę ;), a kimono uszyłam jej z dwóch chust. Do tego pałeczki w koku i wachlarz. Piękna nasza Japoneczka.
Z przedszkola Hania przyniosła mi moc prezentów. Mieli też w tym tygodniu tydzień japoński i dzieci miały się przebrać w stroje ktore kojarzą się z Krajem Kwitnacej Wiśni.
Hanię przebraliśmy za gejszę ;), a kimono uszyłam jej z dwóch chust. Do tego pałeczki w koku i wachlarz. Piękna nasza Japoneczka.
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Cudowna pogoda
Kwiecień plecień wciąż przeplata, trochę zimy, trochę lata.
W tym roku to przysłowie nie ma racji bytu, poniewaz mamy cudowną pogodę, która pozwala na częste spacery. W kwietniu bywały nawet dni, kiedy można było chodzić w bluzkach z krótkim rękawem.
Jasiu coraz sprytniejszy i silniejszy. Nie ma też problemu z jedzeniem stałych posiłków. Nic nie uczula, więc jemy coraz więcej różnych dań.
W kwietniu Hanusia miała przedstawienie, w którym grała rolę żabki. Kiedy Jaś ją widział na scenie, to ciężko było utrzymać go na rękach, tak wywijał nogami ze szczęścia na widok siostrzyczki.
Hania standardowo oprócz swojej kwestii, mimochodem nauczyła się kwestii innych dzieci. Trochę szkoda, że większe role przypadły dzieciom sponsorów przedszkola, a nie tym, ktore faktycznie są zdolne. Na szczęście szkola będzie już państwowa, bez finansowych zależności od jakiegoś rodzica :/
W tym roku to przysłowie nie ma racji bytu, poniewaz mamy cudowną pogodę, która pozwala na częste spacery. W kwietniu bywały nawet dni, kiedy można było chodzić w bluzkach z krótkim rękawem.
Jasiu coraz sprytniejszy i silniejszy. Nie ma też problemu z jedzeniem stałych posiłków. Nic nie uczula, więc jemy coraz więcej różnych dań.
W kwietniu Hanusia miała przedstawienie, w którym grała rolę żabki. Kiedy Jaś ją widział na scenie, to ciężko było utrzymać go na rękach, tak wywijał nogami ze szczęścia na widok siostrzyczki.
Hania standardowo oprócz swojej kwestii, mimochodem nauczyła się kwestii innych dzieci. Trochę szkoda, że większe role przypadły dzieciom sponsorów przedszkola, a nie tym, ktore faktycznie są zdolne. Na szczęście szkola będzie już państwowa, bez finansowych zależności od jakiegoś rodzica :/
poniedziałek, 4 września 2017
Nowy rok szkolny
Dziś Hanuli pierwszy dzień ostatniego roku w przedszkolu, a ja po raz pierwszy od miesiąca zostałam sama w domu, no może nie sama, bo z Jasiem w brzuszku, ale i tak mi dziwnie i ciężko odnaleźć się w nowej codzienności. Sama będę przez jeszcze ponad miesiąc i mam ambitny plan wyszykowania w tym czasie mieszkania na przyjście synka.
Za sobą mamy też weekendowy mini remont - malowanie ścian i przestawianie mebli w pokoju Hanuli. Zrobię tylko zdjęcia kiedy dopieszczę dodatki.
Hanula poszła dziś do przedszkola w miarę dobrym humorze, choć trochę niewyspana ;) Ja za to nie spałam już od 6 :)
Za sobą mamy też weekendowy mini remont - malowanie ścian i przestawianie mebli w pokoju Hanuli. Zrobię tylko zdjęcia kiedy dopieszczę dodatki.
Hanula poszła dziś do przedszkola w miarę dobrym humorze, choć trochę niewyspana ;) Ja za to nie spałam już od 6 :)
czwartek, 31 sierpnia 2017
Powału kończymy 32 tydzień
Wczoraj byliśmy na kolejnej wizycie i podglądaliśmy naszego synka, który waży już ok. 1800 g. Wiercił się szkrab bardzo, tak, że ledwo dał się zmierzyć i zbadać przepływy :) Wszystko jest ok, wyniki krwi i moczu też mam dobre, kolejna wizyta 19.09 będzie to już 34 tydzień. Maluszek jest bardzo ruchliwym dzieciaczkiem, o ile pamiętam, to Hanula aż tak się nie wierciała :) A tu bardzo często czuję i widzę a to pupkę, a to nóżkę :) Coraz częściej jest to dość bolesne, ale nie narzekam - za długo na to czekałam :)
***
Na ten weekend mamy zaplanowane w końcu malowanie pokoju Hani, dziś najprawdopodobniej kupujemy farby i resztę rzeczy potrzebnych do remontu.
W poniedziałek Hanulka wraca do przedszkola - zaczyna ostatni rok beztroski, za rok o tej porze będzie szykowała się do pierwszej klasy! W naszym przedszkolu oprócz kapci, ciuszków na zmianę oraz pasty i szczoteczki nic dzieciom do wyprawki nie potrzeba. Oczywiście Hanula przez lato podrosła i trzeba ją zaopatrzyć w parę nowych ciuszków i kapcie i od dwóch dni nie możemy zrobić zakupów, bo centrum handlowe obok nas ciągle ma jakieś awarie - wczoraj problemy techniczne, a dziś brak prądu :/ Nie lubię takich sytuacji jak coś mi nie idzie w zgodzie z planem. Oczywiście mogłabym wybrać się dalej, ale po pierwsze bez samochodu (mąż od rana do nocy w pracy) i w ciąży to dość trudne, po drugie u nas wszędzie obecnie są dramatyczne wręcz korki, a po trzecie obok nas mam akurat te sklepy, które najbardziej lubimy :)
Pozostając w temacie zakupowym, poza zakupami przedszkolnymi, czeka mnie jeszcze zakup kosmetyków dla maleństwa oraz paru rzeczy dla mnie do szpitala.
Wciąż jeszcze łózeczko czeka na dokończenie malowania i musimy wybrać się po nową kanapę do pokoju Jasia, gdzie na początku będziemy spali. Niestety ale ostatnio mój mąż w pracy jest non stop i do domu wraca tylko na spanie. Takie są uroki prowadzenia własnej firmy :( Od przyszłego tygodnia jednak w firmie ma być więcej luzu, więc mam nadzieję, że uda nam się nadgonić zaległości remontowo - zakupowe. Mam też plan od przyszłego tygodnia zacząć pomału szykować dom na przyjście synka - pomału chcę generalnie posprzątać nasze mieszkanko, a czekam, aż Hanula wróci do przedszkola - teraz staram się poświęcać jej czas w 100%.
***
Na ten weekend mamy zaplanowane w końcu malowanie pokoju Hani, dziś najprawdopodobniej kupujemy farby i resztę rzeczy potrzebnych do remontu.
W poniedziałek Hanulka wraca do przedszkola - zaczyna ostatni rok beztroski, za rok o tej porze będzie szykowała się do pierwszej klasy! W naszym przedszkolu oprócz kapci, ciuszków na zmianę oraz pasty i szczoteczki nic dzieciom do wyprawki nie potrzeba. Oczywiście Hanula przez lato podrosła i trzeba ją zaopatrzyć w parę nowych ciuszków i kapcie i od dwóch dni nie możemy zrobić zakupów, bo centrum handlowe obok nas ciągle ma jakieś awarie - wczoraj problemy techniczne, a dziś brak prądu :/ Nie lubię takich sytuacji jak coś mi nie idzie w zgodzie z planem. Oczywiście mogłabym wybrać się dalej, ale po pierwsze bez samochodu (mąż od rana do nocy w pracy) i w ciąży to dość trudne, po drugie u nas wszędzie obecnie są dramatyczne wręcz korki, a po trzecie obok nas mam akurat te sklepy, które najbardziej lubimy :)
Pozostając w temacie zakupowym, poza zakupami przedszkolnymi, czeka mnie jeszcze zakup kosmetyków dla maleństwa oraz paru rzeczy dla mnie do szpitala.
Wciąż jeszcze łózeczko czeka na dokończenie malowania i musimy wybrać się po nową kanapę do pokoju Jasia, gdzie na początku będziemy spali. Niestety ale ostatnio mój mąż w pracy jest non stop i do domu wraca tylko na spanie. Takie są uroki prowadzenia własnej firmy :( Od przyszłego tygodnia jednak w firmie ma być więcej luzu, więc mam nadzieję, że uda nam się nadgonić zaległości remontowo - zakupowe. Mam też plan od przyszłego tygodnia zacząć pomału szykować dom na przyjście synka - pomału chcę generalnie posprzątać nasze mieszkanko, a czekam, aż Hanula wróci do przedszkola - teraz staram się poświęcać jej czas w 100%.
poniedziałek, 10 lipca 2017
Pożegnanie przedszkola
Na szczęście jeszcze nie dla nas... ale pod koniec czerwca w Hani przedszkolu odbyło się pożegnanie 6latków, czyli części dzieci z jej grupy. Część dzieci zostaje w przedszkolu (połowa), reszta idzie do innych placówek albo do pierwszej klasy. Hanulka dostała dyplom wzorowego przedszkolaka, a my dyplom z podziękowaniami dla rodziców :)
Była to dość smutna uroczystość i nie wiem jak za rok osobiście przeżyjemy ten dzień - pewnie poleje się dużo łez.
Na szczęście przed nami jeszcze rok zabawy i przedszkolnego życia - jestem w 100 % za przywróceniem siedmiolatków w pierwszej klasie. Trochę martwi mnie jednak łączenie grup 5 i 6 latków, które czeka nas we wrześniu. Panie obiecują inny program dla 6latków, bardziej dostosowany do przygotowania do szkoły i mam nadzieję, że to się uda. Osobiście też chcę Hanuli pomóc, mam nadzieję, że mój ambitny plan uda się przy noworodku ;)
I kilka zdjęć z tego dnia:
Była to dość smutna uroczystość i nie wiem jak za rok osobiście przeżyjemy ten dzień - pewnie poleje się dużo łez.
Na szczęście przed nami jeszcze rok zabawy i przedszkolnego życia - jestem w 100 % za przywróceniem siedmiolatków w pierwszej klasie. Trochę martwi mnie jednak łączenie grup 5 i 6 latków, które czeka nas we wrześniu. Panie obiecują inny program dla 6latków, bardziej dostosowany do przygotowania do szkoły i mam nadzieję, że to się uda. Osobiście też chcę Hanuli pomóc, mam nadzieję, że mój ambitny plan uda się przy noworodku ;)
I kilka zdjęć z tego dnia:
czwartek, 22 czerwca 2017
Co u nas?
Ten tydzień jest już spokojniejszy, chociaż dziś Małżonek ma obronę pracy magisterskiej, ale o to jesteśmy spokojni :)
A czemu spokojniejszy?
Otóż tydzień temu, w poniedziałek po powrocie z przedszkola Hanula zaczęła się potwornie drapać po głowie. Kiedy obejrzałam jej włosy okazało się, że ma wszy... Wiedziałam już od kilku miesięcy, że w przedszkolu jest problem i cały czas nie mogą sobie poradzić z robalami, ale nam jakoś dotychczas udało się uchronić :( Coż było robić - zaopatrzyliśmy się w masę specyfików i zabraliśmy się do działania. Dezynfekcja włosów Hani zajęła nam prawie 4 godziny i niestety, ale musieliśmy włoski skrócić. Miała piękne loki aż do pupy, teraz są trochę za łopatki. Niestety nie było innej opcji, ponieważ włoski potwornie się plątały i nie dawaliśmy rady z wyczesywaniem robali. Do dziś boli mnie serce, ale pocieszam się, że włoski odrosną, poza tym zmiana Hanuli bardzo się podoba i na lato na pewno będzie jej lżej z krótszą fryzurką, Z insektami we włosach walczyliśmy dwa dni, za pierwszym razem niestety nie wybilismy wszystkich :(
Do tego pranie całej pościeli, narzut, koców, poduszek ozdobnych, pluszaków, czapek, opasek, spinek i gumek. No po prostu roboty multum, a do tego ja w ciąży :/
Na szczęście to już za nami, w niedzielę będziemy mieli jakiś magiczny grzebień, który chroni przed robalami, mam nadzieję, że zadziała, bo strach myśleć o tym, że jeszcze raz mielibyśmy przechodzić przez walkę z tymi robalami.
***
U Hanuli dziś w przedszkolu fotograf - będą mieli robione zdjęcia grupowe i portretowe, a w czwartek 29.06 oficjalne zakończenie przedszkola - z Hani grupy do szkoły, a także do innych przedszkoli odchodzi ok. połowa dzieciaków. Początkowo też zastanawialiśmy się nad zmianą przedszkola - tak, aby Hanulka chodziła do takiej grupy, gdzie będą np. same 6 latki, ale uznaliśmy, że na 1 rok nie będziemy wprowadzać zmian w jej życiu, tym bardziej, że w październiku czeka ją duża nowość - zostanie starszą siostrą i bez sensu dokładać jej stresów dodatkowych ;)
Troszkę martwi mnie, że teraz Hanula będzie w mieszkanej grupie (5 i 6 latki), tym bardziej, że przed samą szkołą :( Panie obiecują, że dla tej grupy 6 latów będą prowadziły specjalne zajęcia i mam nadzieję, że to się sprawdzi. Osobiście mam plan przygotowywania jej do szkoły też w domu - wiadomo, żeby miała lżej w 1 klasie. Niestety reforma edukacji spowodowała, że 6 latki, które zostają w przedszkolu są trochę zostawione same sobie, bo ani nie ma dla nich programu, ani zerówek. No chyba, że do września coś się zmieni...
A czemu spokojniejszy?
Otóż tydzień temu, w poniedziałek po powrocie z przedszkola Hanula zaczęła się potwornie drapać po głowie. Kiedy obejrzałam jej włosy okazało się, że ma wszy... Wiedziałam już od kilku miesięcy, że w przedszkolu jest problem i cały czas nie mogą sobie poradzić z robalami, ale nam jakoś dotychczas udało się uchronić :( Coż było robić - zaopatrzyliśmy się w masę specyfików i zabraliśmy się do działania. Dezynfekcja włosów Hani zajęła nam prawie 4 godziny i niestety, ale musieliśmy włoski skrócić. Miała piękne loki aż do pupy, teraz są trochę za łopatki. Niestety nie było innej opcji, ponieważ włoski potwornie się plątały i nie dawaliśmy rady z wyczesywaniem robali. Do dziś boli mnie serce, ale pocieszam się, że włoski odrosną, poza tym zmiana Hanuli bardzo się podoba i na lato na pewno będzie jej lżej z krótszą fryzurką, Z insektami we włosach walczyliśmy dwa dni, za pierwszym razem niestety nie wybilismy wszystkich :(
Do tego pranie całej pościeli, narzut, koców, poduszek ozdobnych, pluszaków, czapek, opasek, spinek i gumek. No po prostu roboty multum, a do tego ja w ciąży :/
Na szczęście to już za nami, w niedzielę będziemy mieli jakiś magiczny grzebień, który chroni przed robalami, mam nadzieję, że zadziała, bo strach myśleć o tym, że jeszcze raz mielibyśmy przechodzić przez walkę z tymi robalami.
***
U Hanuli dziś w przedszkolu fotograf - będą mieli robione zdjęcia grupowe i portretowe, a w czwartek 29.06 oficjalne zakończenie przedszkola - z Hani grupy do szkoły, a także do innych przedszkoli odchodzi ok. połowa dzieciaków. Początkowo też zastanawialiśmy się nad zmianą przedszkola - tak, aby Hanulka chodziła do takiej grupy, gdzie będą np. same 6 latki, ale uznaliśmy, że na 1 rok nie będziemy wprowadzać zmian w jej życiu, tym bardziej, że w październiku czeka ją duża nowość - zostanie starszą siostrą i bez sensu dokładać jej stresów dodatkowych ;)
Troszkę martwi mnie, że teraz Hanula będzie w mieszkanej grupie (5 i 6 latki), tym bardziej, że przed samą szkołą :( Panie obiecują, że dla tej grupy 6 latów będą prowadziły specjalne zajęcia i mam nadzieję, że to się sprawdzi. Osobiście mam plan przygotowywania jej do szkoły też w domu - wiadomo, żeby miała lżej w 1 klasie. Niestety reforma edukacji spowodowała, że 6 latki, które zostają w przedszkolu są trochę zostawione same sobie, bo ani nie ma dla nich programu, ani zerówek. No chyba, że do września coś się zmieni...
czwartek, 8 czerwca 2017
Dzień Mamy i Taty
8 czerwca w przedszkolu Hanusi odbył się festyn z okazji Dnia Mamy i Taty. Dzieciaczki z grupy Hani przedstawiły parę piosenek, wierszyków oraz wystawiły przedstawienie "Na straganie" - Hanuli przypadła rola brukselki, chociaż przy okazji prób nauczyła się całego wiersza - nawet Panie przedszkolanki chwalą ją za super pamięć.
Festyn odbywał się na przedszkolnym podwórku - panie przygotowały różne stanowiska, np. malowania twarzy, malowania obrazków na rozwiniętej folii, puszczania baniek, stanowiska sportowe, stanowisko z masażem. Poza tym było dużo zdrowych przekąsek, owoców, soków itp.
Niestety festyn w połowie został przerwany przez ulewę i dzieciaki nie zdążyły skorzystać z połowy atrakcji :/
Nie mniej jednak było dużo wzruszeń, a do domu wróciliśmy z "Dyplomem dla najlepszych rodziców na świecie" :)
Festyn odbywał się na przedszkolnym podwórku - panie przygotowały różne stanowiska, np. malowania twarzy, malowania obrazków na rozwiniętej folii, puszczania baniek, stanowiska sportowe, stanowisko z masażem. Poza tym było dużo zdrowych przekąsek, owoców, soków itp.
Niestety festyn w połowie został przerwany przez ulewę i dzieciaki nie zdążyły skorzystać z połowy atrakcji :/
Nie mniej jednak było dużo wzruszeń, a do domu wróciliśmy z "Dyplomem dla najlepszych rodziców na świecie" :)
środa, 7 czerwca 2017
Remonty remonty
Od początku tygodnia w naszej klatce wymisna rur od centralnego ogrzewania. Nie wspomnę już o bałaganie jaki robią nam panowie. Najgorzej, że rury będą węższe niż te stare, czyli pół domu będziemy mieli w łatach :( A niecały rok temu było malowane całe mieszkanie :(
Poza tym w ubiegłą niedzielę mieliśmy chrzciny u rodzinie -moj mąż został ojcem chrzestnym małego Antosia. Uroczystość po mszy odbyła się w restauracji - jedzenie było wyśmienite, a Hanula całą imprezke przetanczyla na parkiecie.
Jutro czeka nas przedszkolne świętowanie Dnia Mamy I Taty - dzieciaki już od tygodnia dzielnie ćwiczyły piosenki i wierszyki. Hanulka jutro będzie brukselką w przedstawieniu, więc ubierze się na zielono :)
Co do drugiego naszego Maluszka - najaktywniejszy jest wieczorem, kiedy już leżę spokojnie w łóżeczku:) Kilka razy bąbelek miał też czkawkę, co już można było wyczuć po drugiej stronie brzucha:)
Poza tym w ubiegłą niedzielę mieliśmy chrzciny u rodzinie -moj mąż został ojcem chrzestnym małego Antosia. Uroczystość po mszy odbyła się w restauracji - jedzenie było wyśmienite, a Hanula całą imprezke przetanczyla na parkiecie.
Jutro czeka nas przedszkolne świętowanie Dnia Mamy I Taty - dzieciaki już od tygodnia dzielnie ćwiczyły piosenki i wierszyki. Hanulka jutro będzie brukselką w przedstawieniu, więc ubierze się na zielono :)
Co do drugiego naszego Maluszka - najaktywniejszy jest wieczorem, kiedy już leżę spokojnie w łóżeczku:) Kilka razy bąbelek miał też czkawkę, co już można było wyczuć po drugiej stronie brzucha:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































