Kwiecień plecień wciąż przeplata, trochę zimy, trochę lata.
W tym roku to przysłowie nie ma racji bytu, poniewaz mamy cudowną pogodę, która pozwala na częste spacery. W kwietniu bywały nawet dni, kiedy można było chodzić w bluzkach z krótkim rękawem.
Jasiu coraz sprytniejszy i silniejszy. Nie ma też problemu z jedzeniem stałych posiłków. Nic nie uczula, więc jemy coraz więcej różnych dań.
W kwietniu Hanusia miała przedstawienie, w którym grała rolę żabki. Kiedy Jaś ją widział na scenie, to ciężko było utrzymać go na rękach, tak wywijał nogami ze szczęścia na widok siostrzyczki.
Hania standardowo oprócz swojej kwestii, mimochodem nauczyła się kwestii innych dzieci. Trochę szkoda, że większe role przypadły dzieciom sponsorów przedszkola, a nie tym, ktore faktycznie są zdolne. Na szczęście szkola będzie już państwowa, bez finansowych zależności od jakiegoś rodzica :/















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz