Ten tydzień jest już spokojniejszy, chociaż dziś Małżonek ma obronę pracy magisterskiej, ale o to jesteśmy spokojni :)
A czemu spokojniejszy?
Otóż tydzień temu, w poniedziałek po powrocie z przedszkola Hanula zaczęła się potwornie drapać po głowie. Kiedy obejrzałam jej włosy okazało się, że ma wszy... Wiedziałam już od kilku miesięcy, że w przedszkolu jest problem i cały czas nie mogą sobie poradzić z robalami, ale nam jakoś dotychczas udało się uchronić :( Coż było robić - zaopatrzyliśmy się w masę specyfików i zabraliśmy się do działania. Dezynfekcja włosów Hani zajęła nam prawie 4 godziny i niestety, ale musieliśmy włoski skrócić. Miała piękne loki aż do pupy, teraz są trochę za łopatki. Niestety nie było innej opcji, ponieważ włoski potwornie się plątały i nie dawaliśmy rady z wyczesywaniem robali. Do dziś boli mnie serce, ale pocieszam się, że włoski odrosną, poza tym zmiana Hanuli bardzo się podoba i na lato na pewno będzie jej lżej z krótszą fryzurką, Z insektami we włosach walczyliśmy dwa dni, za pierwszym razem niestety nie wybilismy wszystkich :(
Do tego pranie całej pościeli, narzut, koców, poduszek ozdobnych, pluszaków, czapek, opasek, spinek i gumek. No po prostu roboty multum, a do tego ja w ciąży :/
Na szczęście to już za nami, w niedzielę będziemy mieli jakiś magiczny grzebień, który chroni przed robalami, mam nadzieję, że zadziała, bo strach myśleć o tym, że jeszcze raz mielibyśmy przechodzić przez walkę z tymi robalami.
***
U Hanuli dziś w przedszkolu fotograf - będą mieli robione zdjęcia grupowe i portretowe, a w czwartek 29.06 oficjalne zakończenie przedszkola - z Hani grupy do szkoły, a także do innych przedszkoli odchodzi ok. połowa dzieciaków. Początkowo też zastanawialiśmy się nad zmianą przedszkola - tak, aby Hanulka chodziła do takiej grupy, gdzie będą np. same 6 latki, ale uznaliśmy, że na 1 rok nie będziemy wprowadzać zmian w jej życiu, tym bardziej, że w październiku czeka ją duża nowość - zostanie starszą siostrą i bez sensu dokładać jej stresów dodatkowych ;)
Troszkę martwi mnie, że teraz Hanula będzie w mieszkanej grupie (5 i 6 latki), tym bardziej, że przed samą szkołą :( Panie obiecują, że dla tej grupy 6 latów będą prowadziły specjalne zajęcia i mam nadzieję, że to się sprawdzi. Osobiście mam plan przygotowywania jej do szkoły też w domu - wiadomo, żeby miała lżej w 1 klasie. Niestety reforma edukacji spowodowała, że 6 latki, które zostają w przedszkolu są trochę zostawione same sobie, bo ani nie ma dla nich programu, ani zerówek. No chyba, że do września coś się zmieni...