Niedługo zaczynam 35 tydzień ciąży, więc do przyjścia na świat Jasia zostało ok. 5 tygodni. Tym razem chyba boję się bardziej... Bo wiem co mnie czeka ;) Wciąż też nie wiem, czy nastawiać się na poród naturalny czy cc - tego dowiem się zapewne na kolejnej wizycie, 19.09.
Ostatnie dni upływają mi pod znakiem prania i prasowania, ale to miłe obowiązki :) Dostałam też od szwagra 3 wory ciuchów po jego synku, więc nasz Jaś naprawdę nie będzie miał dylematu co ubrać, tym bardziej że sporo ciuszkow kupiłam i ja moja mama. Wczoraj do kupiliśmy synkowi kombinezon jesienny i cieplejszą czapeczkę , wciąż czeka nas zakup sofki do pokoju synka i torby dla mnie do szpitala - dobrze byłoby już ją spakować, gdyby tylko była ;)
Z nowości Hanusiowych - ostatnio chodziliśmy na różne zajęcia taneczne , tak aby sobie wybrała te, które jej się podobają. I wybrała zajęcia gimnastyczne - taneczne - od jutra zaczynamy już chodzić na zajęcia dwa razy w tygodniu (raz zajęcia z rozciągania, a raz zajęcia z choreografii). Mam nadzieję, że będzie jej się podobało, bo ubiegłoroczny balet był dla jej żywiołowego temperamentu zbyt delikatny ;)
***
W ciąży z Hanulka robiłam dużo zdjęć, teraz też staram się pofografowac powiększający się brzuszek przynajmniej co 2 tygodnie :) I tym razem zrobiłam sesję taką handmade :) Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze zrobić sesję z brzuszkiem, Hanulą i Małżonkiem .



