Nie cierpie spodnic, ale nie daje rady w spodniach w te upaly, wiec poszlam na kompromis z sama soba.
Jest fajnie. Czuje sie troche hipisowato ;)
Nie cierpie spodnic, ale nie daje rady w spodniach w te upaly, wiec poszlam na kompromis z sama soba.
Jest fajnie. Czuje sie troche hipisowato ;)
Dzien w pracy. Przeplacilam takim bolem glowy ze po powrocie do domu o malo nie zeszlam. Na szczescie byla Mama B. zajela sie Hania dopoki podwojna dawka leku nie zaczela dzialac.
Nasluchalam sie dzis przykrych rzeczy. Mam beznadziejny charakter. Zamiast zrobic dym dusze w sobie.
Musze chyba cos zrobic z ta sytuacja.
Na poprawe humoru mam dzis przesylke z ksiazkami mojego ulubionego autora.
Moze troche oderwe sie od problemow. Ostatnio mamy ciagle pod gore. Nie chce zasmiecac tego miejsca zlymi wspomnieniami, ale faktem jest ze ostatnie miesiace sa trudne.
Na szczescie mamy siebie i nasze sloneczko. To daje sile i nadaje sens.
Jestem hero. Hanutka od nadmiaru wrazen wczoraj (spacer i lody na starowce z nowa przyjaciolka) zasnela dopiero o 2 nad ranem...
Wstala rzeska jak zefirek o 7.30 wiec wstawaj matko rob kawe i dzialaj.
Tak wiec dzialalam. Jestem hero wiec sprzatnelam caly dom lacznie z grzechami (szafki i zakamarki ;) zrobilam 3 prania wielkie prasowanie wyszorowalam balkon i zrobilam obiad.
Jak malzonek wroci z pracy sprzedaje mu corcie i lece do Pepco.
Czas na kompletowanie wyprawki dla naszego przedszkolaka, a ze czeka nas multum rzeczy do kupienia to zaczynam juz teraz pomalu kompletowac nowe ciuszki bielizne przybory.
Poki co mamy maly relaks ma kanapie ;)
Nie pracowac?
Pobudka o 7
Spokojne sniadanie
Spokojne ogarnianie siebie i dziecka
Spokojne ogarnianie chalupy
Spokojne robienie obiadu
Hmm. To samo co zwykle tyle ze zamiast 1,5 dziennie wychodzi ok 5. Hmm i diametralna roznica w tempie. Robie cos przerywam na zabawe przytulanki pogapienie sie w tv.
Normalnie na codzien od 17 do 19, czyli momentu kladzenia spac niunki, nie siadam na minute zeby tylko zdazyc ze wszystkim.
Kury domowe maja luz.
Zaraz wraca malzonek. Obiad i spacer. Ach bajka bajka.
Z wolnego i pogody najmocniej jak sie da.
Wczoraj pol dnia nad jeziorem. Niestety zdj nie mam bo zapomnialam telefonu.
Jedno jeszcze sprzed wyjscia. Tak patrze patrze i uwierzyc nie moge, ze moj maly dzidzius zamienil sie w taka mala rozgadana dziewczynke, ktora powoli zaczyna miec swoj swiat, nie tylko mamusie i tatusia...
Czyli w Rodzinnych Ogrodkach Dzialkowych Ogrodzonych Siatka.
Zbawienie dla mieszczuchow z blokowisk.
Rodzinna niedziela z dziadkami wujkiem i ciocia.
Och jakzebym chciala miec wlasny ogrodek. Raj dla Hanutki :)))
Obejrzec jakis dobry film ale komputer tak muli, ze nawet nie chce wlaczyc google.
Ogolnie ostatnio u nas kleski elektroniczne. Zostal tylko moj telefon.
No coz. W takim wypadku chyba cos poczytam.
Dylematy matki spiacego dziecka ;)))
Wszedzie goraco jak na patelni wiec wbilysmy sie na pobliski przedszkolny plac zabaw ktory jest w cieniu. Caly dla nas niunia szaleje ;)
9 dniowy urlop. I dzieki ci panie bo dzis z przemeczenia mialam juz taki bol glowy ze myslalam ze padne.
Mam 9 dni na nadgonienie czasu z Hanusia i troche czasu na podreperowanie organizmu mojego bo nie jest najlepiej.
Po pierwsze zmiana diety bo przez stres i wieczny pospiech ostatnie miesiace jadlam jakies smieci. Pora to zmienic bo nie jest dobrze i widac to po mnie.
Przudaloby sie zrobic wyniki krwi tez bo pewnie mam nawrot anemii. Potworne zmeczenie nie odpuszcza mi juz od kilku tygodni.
Tak wiec zaczynam luzniejszy czad. Oby pogoda popisala!
Chodzenie do pracy szesc dni pod rzad i jeden dzien wolny to stanowczo wykanczajace :(
Taka piekna pogoda a ja kolejny weekend gnije w pracy.
Dzis z niunia siedzi moja Tesciowa i ze jest ona naprawde mega gospodynia to mam zawsze strrresa, bo nie wszedzie mam cacy a niektore miejsca w domu to juz naprawde prawdziwe grzeszki mamusi...
:/
Mial byc tylko obiad na miescie w nasza trojke. A po powrocie do domu... Niespodzianka! Dostalam przepiekne roze i sliczna perfume (ostatnio nawet stalam nad nia w Rossmanie ;)
Miauzonek sie postaral, nie ma co :)
A teraz wieczor z naszym kolejnym serialowym odkryciem- Orphan's Black. Oboje dzis padamy na twarz. Hanulka zasnela ladnie i szybko. Kochane dziecko daje odpoczac zaganianym staruszkom ;)