Jesień to moja ulubiona pora roku. Odkąd mam dzieci, tym bardziej, ponieważ obywoje są z października :) Nie ma dla mnie nic piękniejszego niż rodzinny spacer po jesiennym lesie! Kiedy jest tylko okazja, pakujemy dzieciaki i znikamy w leśnej głuszy, coby trochę odpocząć od miasta, które nieźle daje nam w kość :/ Mieszkamy na 3 piętrze w bloku przy jednej z trzech najruchliwszych ulic w naszym mieście i jest coraz gorzej... Nie wiem ile wytrzymamy, ale huk od samochodów i smród spalin w mieszkaniu jest dobijający :( Już nie wspominając o całodobowych sygnałach policji czy karetek, które potrafią budzić dzieciaki kilka razy w nocy :( Nie zawsze tak było, taka "autostrada" zrobiła się ok. 3 lat temu, kiedy zmieniono drogi wokół z dwukierunkowych na jednokierunkowe, a droga koło naszego bloku stała się główną trasą wojewódzką :(




