A to dlatego, że w sobotę ruszamy z remontem. Jednak szybciej niż myślałam. Jednocześnie remontujemy kuchnię i salon, więc będzie się działo. Póki co walczę z pakowaniem naszych rzeczy i eliminacją gratów.
Niestety nasz remont zbiega się z chorobą Hanusi- niedzielny ból uszka okazał się jednak zapaleniem ucha. To już drugie w ciągu pół roku :/ Musimy uważać, żeby nie skończyło się to ubytkiem słuchu :( Siedzimy więc w domu, bierzemy u leki i odpoczywamy (tzn. Hanusia). Szkoda mi jej bardzo, bo w tym tygodniu multum atrakcji w przedszkolu, które ją ominą (m.in. wyjście do teatru, dzień odmiennych kultur i sadzenie kwiatków w przedszkolnym ogrodzie), ale zdrówko najważniejsze. W piątek Hanunia pojedzie na weekend do dziadków, bo remont to m.in. nowe kafelki w kuchni, nowe meble w salonie i kuchni. Do tego wiadomo malowanie, więc roboty będziemy mieli mnóstwo. Już się boje, tym bardziej, że będziemy robić wszystko sami, tzn. z pomocą znajomych.
Dobra, lecę pakować dalej.
Niestety nasz remont zbiega się z chorobą Hanusi- niedzielny ból uszka okazał się jednak zapaleniem ucha. To już drugie w ciągu pół roku :/ Musimy uważać, żeby nie skończyło się to ubytkiem słuchu :( Siedzimy więc w domu, bierzemy u leki i odpoczywamy (tzn. Hanusia). Szkoda mi jej bardzo, bo w tym tygodniu multum atrakcji w przedszkolu, które ją ominą (m.in. wyjście do teatru, dzień odmiennych kultur i sadzenie kwiatków w przedszkolnym ogrodzie), ale zdrówko najważniejsze. W piątek Hanunia pojedzie na weekend do dziadków, bo remont to m.in. nowe kafelki w kuchni, nowe meble w salonie i kuchni. Do tego wiadomo malowanie, więc roboty będziemy mieli mnóstwo. Już się boje, tym bardziej, że będziemy robić wszystko sami, tzn. z pomocą znajomych.
Dobra, lecę pakować dalej.

