środa, 27 kwietnia 2016

Cisza na blogu

A to dlatego, że w sobotę ruszamy z remontem. Jednak szybciej niż myślałam. Jednocześnie remontujemy kuchnię i salon, więc będzie się działo. Póki co walczę z pakowaniem naszych rzeczy i eliminacją gratów.
Niestety nasz remont zbiega się z chorobą Hanusi- niedzielny ból uszka okazał się jednak zapaleniem ucha. To już drugie w ciągu pół roku :/ Musimy uważać, żeby nie skończyło się to ubytkiem słuchu :( Siedzimy więc w domu, bierzemy u leki i odpoczywamy (tzn. Hanusia). Szkoda mi jej bardzo, bo w tym tygodniu multum atrakcji w przedszkolu, które ją ominą (m.in. wyjście do teatru, dzień odmiennych kultur i sadzenie kwiatków w przedszkolnym ogrodzie), ale zdrówko najważniejsze. W piątek Hanunia pojedzie na weekend do dziadków, bo remont to m.in. nowe kafelki w kuchni, nowe meble w salonie i kuchni. Do tego wiadomo malowanie, więc roboty będziemy mieli mnóstwo. Już się boje, tym bardziej, że będziemy robić wszystko sami, tzn. z pomocą znajomych.

Dobra, lecę pakować dalej.

sobota, 2 kwietnia 2016

Wiosna

Piękny dziś dzień - prawdziwie wiosenny. Po zakupach i spacerze posadzilysmy dzis z Hanulka pomidory koktajlowe, rzodkiewkę i szczypior. Mam w planach zrobienie w tym roku na naszym balkonie mini ogródka warzywnego. Mam nadzieję, ze plan sie powiedzie i roślinki urosną ;)
Chcę jeszcze posadzić sałatę, więc czeka nas jeszcze zakup długiej donicy, chyba, że coś odkryję w naszej jaskinii, tzn. piwnicy.

Jest słońce, więc chce się żyć:)

A świeci tak, że Hanuś naciągnęła mnie dziś na okulary przeciwsłoneczne;)