Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płacz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lutego 2012

Gdzie Mamusia???

Dziś byliśmy całą naszą rodzinką w naszym rodzinnym mieście (50 km od naszego aktualnego miejsca zamieszkania). Musieliśmy ustalić ostatnie szczegóły przed chrztem Hanuli (19 lutego), menu w restauracji, zaświadczenia w kościele i takie tam sprawy organizacyjne. W związku z syberyjskim mrozem, Hanuli nie ciągaliśmy ze sobą, a zostawiliśmy z Babcią B. (moją Teściową). Nie było nas może 40, może 50 minut.

Po powrocie zastaliśmy Hanulę całą w plamach, spazmach, smarkach i ogólnie na jej widok mało co nie padłam na zawał, a Hanula na mój widok wpadła w jeszcze rozpaczliwszy płacz.

Boże. Ta nasza biedulka, tak się chyba przestraszyła, że nas nie ma. Jeszcze nigdy tak nie płakała. Uspokajałam ją i płakałam razem z nią.

Hanula bardzo rzadko widzi Babcię B. i może przestraszyła się, że została z całkiem obcą dla niej osobą. Tak mi żal tej mojej dziewczynki. Wróciliśmy do domu ok. 18stej i śpi biedulka wymęczona tym dzisiejszym strachem.
Moje biedactwo małe.
Wciąż tylko z Mamusią i Mamusią niunia jest i niestety boję się, że Hanula może mieć później problemy z zostawaniem z kimś innym niż ja.
Niestety, ale w tu jesteśmy z Miaużonkiem sami i poza znajomymi z pracy nie mamy na miejscu nikogo z rodziny, zwykle raz tygodniu przyjeżdzają moi Rodzice i niestety Hanula zna i pamięta tylko kilka osób.
I za parę miesięcy możemy mieć problem...

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Czyzby skok?






Nasza córcia chyba przechodzi pierwszy skok rozwojowy. A wczoraj owy skok osiągnął swoje apogeum. Od kilku dni Hanula ma przydomek Omen ;). Dziś jest już o niebo lepiej, tj. wróciliśmy do jako takiego rytmu dnia, który legł w gruzach przed kilkoma dniami, kiedy to córcia nasza dosłownie wychodziła z siebie - jadła co godzinę, spała po 10 - 15 minut, odkładana do łóżeczka włączała syrenę po 2 minutach i płakała płakała płakała, a smutki ukoić potrafił tylko i wyłącznie cycuś oczywiście. Ciocie dobra rada oczywiście przekonane, że albo mam za mało mleka i dziecko głodne (notabene Hania w ciągu 5 tygodni przybrała na wadze 1060 g)/ albo ktoś na dziecko rzucił urok (tak, zapewne zapewne) ;)))
Poza tym, Hanula coraz częściej łapie świadomy kontakt z rzeczywistością i nie wiem, czy to nie za wcześnie, ale kiedy dziś Miaużonek rozśmieszał malutką, to ta nasza dziewczynka posłała mu taki uśmiech, że aż usiadłam z wrażenia.

***
Hmm, ciekawe czy to to?



PS. Tak poza tym nasza Hanula ma bardzo dziewczęcy głosik i nawet jak płacze to płacze jak taka... hmm... Calineczka ;)