Ostatnie dwa dni były jednak trudne i nie obyło się bez płaczu :/
Mam nadzieję, że w poniedziałek Hanulka pójdzie z lepszym nastawieniem.
Na dziś dzieciaki miały przynieść pamiątki z wakacji, więc na chybcika zrobiliśmy taki wakacyny pamiętnik. Dobrze, że w Rossmanie można drukować zdjęcia na miejscu ;) Swoją drogą, w końcu muszę wywołać te nasze miliony zdjęć ;)
Poza tym popołudnie minęło nam na szykowaniu niespodzianek dla Taty, który jutro kończy 31 lat. Upiekłysmy ciacho i zapakowalysmy prezenty (od Hani) portfel i pasek.
piątek, 2 września 2016
czwartek, 1 września 2016
Lato 2016
Czyli migawki z naszych wakacji.
W tym roku lato było bardzo kapryśnie i właściwie cały sierpień padało. Jak widać na zdjęciach, na przemian kurtka i kostium kapielowy, co najlepiej obrazuje lato 2016. Jednak udało nam się odbyć kilka wycieczek (o tym w kolejnych postach), spędzić kilka dni u dziadków, a każdy słoneczny dzień spędzać w parku czy na placu zabaw. Fajną sprawą były też zajęcia organizowane przez bibliotekę w naszym mieście - uczestniczyłyśmy w zajęciach kilka razy i Hanulka była bardzo zadowolona. Od dwóch miesięcy Hanula zapisana jest do tej biblioteki i co miesiąc (a nawet częściej) wychodzimy obładowani książkami :) Bardzo mnie to cieszy, ponieważ sama jestem molem książkowym :)
W tym roku lato było bardzo kapryśnie i właściwie cały sierpień padało. Jak widać na zdjęciach, na przemian kurtka i kostium kapielowy, co najlepiej obrazuje lato 2016. Jednak udało nam się odbyć kilka wycieczek (o tym w kolejnych postach), spędzić kilka dni u dziadków, a każdy słoneczny dzień spędzać w parku czy na placu zabaw. Fajną sprawą były też zajęcia organizowane przez bibliotekę w naszym mieście - uczestniczyłyśmy w zajęciach kilka razy i Hanulka była bardzo zadowolona. Od dwóch miesięcy Hanula zapisana jest do tej biblioteki i co miesiąc (a nawet częściej) wychodzimy obładowani książkami :) Bardzo mnie to cieszy, ponieważ sama jestem molem książkowym :)
1 września
Dziś nasza córeczka poszła pierwszy raz do przedszkola jako starszak. Już od kilku dni czekała z utęsknieniem na przedszkole, ale jednak dziś przy drzwiach sali nie obyło się bez kilku minut smutku i chęci powrotu do domu. Dzieciaki dalej mają swoją salę i swoje panie. Zmieniła się łazienka - jest już z wyższymi toaletami i umywalkami. Stoliki i krzesełka w sali też są już wyższe. Niespodzianką były nowe ręczniczki w łazience - z różnymi postaciami z bajek i filmów. Hanuli trafiła się Violetta i jest bardzo z tego zadowolona.
Ja za to odczuwam ogromy smutek, jednak byłyśmy razem calutki miesiąc i ciężko mi się dziś odnaleźć. Poza tym czuję głupi żal, że czas tak leci. Niedawno zaprowadzaliśmy naszą córę do maluszków na dni adaptacyjne, a dziś jest już w najstarszej przedszkolnej grupie!
Mam nadzieję, że ten pierwszy dzień minie naszej Hanuli przyjemnie i wesoło! A matka w domu łzy roni ;)
Ja za to odczuwam ogromy smutek, jednak byłyśmy razem calutki miesiąc i ciężko mi się dziś odnaleźć. Poza tym czuję głupi żal, że czas tak leci. Niedawno zaprowadzaliśmy naszą córę do maluszków na dni adaptacyjne, a dziś jest już w najstarszej przedszkolnej grupie!
Mam nadzieję, że ten pierwszy dzień minie naszej Hanuli przyjemnie i wesoło! A matka w domu łzy roni ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































