Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rocznica ślubu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rocznica ślubu. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lipca 2019

Rocznica ślubu

Dziś nasza 8 rodzica ślubu i cóż mam napisać? Może tyle, że trzeba cieszyć się każdym dniem, bo nie wiadomo co przyniesie jutro.

Niecały miesiąc temu mój Mąż zostawił brutalnie pobity. Mój mąż,  który sam na codzień ratuje innych... Spędził tydzień w szpitalu, przed nim jeszcze operacja rekonstrukcji czaszki, ponieważ w skutek pobicia doznał złamania kości czaszki. Jedna chwila może zmienić życie na zawsze. Wszystkie plany i marzenia. Dwoje małych dzieci mogło stracić ojca. W tamtym momencie byliśmy również w samym środku formalności związanych z zakupem naszego wymarzonego domu... Jedna chwila może zmienić wszystko.

Trudno mi pisac o tym wszystkim co przeszliśmy, tym bardziej, że (nie piszę o tym za często) na codzień jestem z dziećmi sama i cóż muszę sobie radzić, często mimo wszystko. To był bardzo ciężki miesiąc, trzeba było trzymać się dla dzieci... Pomału wychodzimy na prostą, chociaż jest trudno, ponieważ człowiek traci wiarę w innych ludzi...

wtorek, 3 lipca 2018

8 rocznica

Dziś nasza 8 rocznica ślubu. Na zdjęciu poniżej nasz dorobek z tych 8 lat ;)

W weekend bawiliśmy się na weselu u brata Rafała. Jasiem opiekowali się moi rodzice, a Hanusia była z nami. Niestety, ale za bardzo się nie pobawiłam, bo Hania początkowo była w super humorze, ale potem było coraz gorzej i musiałam juz po 24 wracać z nią do moich rodziców. Następnego dnia, tj. na poprawinach było nie lepiej, bo kiedy wszyscy siedzieli przy stolach to ja z Hanią pół dnia spędziłam na placu zabaw pod salą weselną, bo nie chciała wejść do środka.
Chyba jednak jeszcze za mała jest na tego typu imprezy.

Przede mną pracowite dni. 10 lipca wyjeżdżamy na 3 dni do Torunia. To nasz pierwszy wyjazd w czworkę dalej niż 100 km w jedną stronę. No i pakowanie. Hotel zapewnia wanienkę i łóżeczko niemowlęce, ale i tak mam do spakowania milion rzeczy :/