Za jakiś czas planujemy odświeżanie ścian w mieszkanku naszym. No cóż minęły już prawie 4 lata i nasze ściany przeszły artystyczne dojrzewanie Hanutki, więc czas na malowanie.
Myślę więc intensywnie o kolorach (hmm... nawet w pracy, ale ciiii) i chyba za dużo nie zmienimy, tak podoba mi się aktualny dobór naszych kolorów.
Zmienimy jednak sypialnię z ciemnozielonego na wesoły odcien pomarańczy, bo jednak dotychczasowy kolor jest za ciemny. I przyciemnimy trochę kuchnię i salon - teraz jest w beżowym kolorze, co przy naszej małej artystce jest niebezpieczne ;).
Jutro jedziemy po farby, możliwe, że jeszcze mi się zmieni ;)
Przedpokój, a także jedna ściana w kuchni (meksykańskie chilli):
Duży pokój, sypialnia i ściana w kuchni, choć może w kuchni trochę ją rozjaśnimy( soczysty melon):
Pokój Hanulki (słoneczny blask i groszkowy pastelowy):