środa, 11 lutego 2015

Zima zima zima

Pojawia się i znika. W niedziele byliśmy u dziadków Hanulki i udalo nam się skorzystać ze śniegu i zabrać malutka na sanki.

Dziś wtorek, po śniegu nie ma śladu. Szaro, buro i nijako. Na dodatek coś mnie bierze, szpikuję się czym się da, bo nie mogę się teraz rozłożyć (koleżanka z pracy wyczerpuje limit L4 na całą załogę:/).

Tęsknię za wiosna. Za lekkimi ubraniami, słońcem i spacerami.

Wysłane z telefonu Windows Phone

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz