Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wajacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wajacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 lipca 2018

Druga połowa lipca

Lipiec to miesiąc pełen atrakcji, przede wszystkim dla Hanusi.
Na początku lipca była z nami w Toruniu, potem w polowie lipca spędziła z moimi rodzicami kilka dni nad morzem. Pobyt tym atrakcyjniejszy, bo pod namiotem! Prawdziwy biwak. Hanusia ze Stegny wróviła cudownie opalona i z kolorowymi warkoczykami we włosach, o których już od dawna marzyła. Dziadkowie zapewnili jej moc atrakcji, lody, kąpiele w morzu, zabawy na stoiskach z grami. Wróciła przeszczęśliwa, a ja byłam okropnie stęskniona bo to było jednak 5 dni.

W drugiej połowie lipca Jaś doskonalił wspinanie się do stania i pełzanie, a dokładnie 18.07 po raz pierwszy stanął na nóżkach (jest no zdjęciu, gdzie stoi przy Hani leżącej na łóżku). Druga połowa lipca to też upały. Momentami było niewesoło, bo kilkanaście dni z temperaturą powyżej 35 stopni to męczące dla ludzi z naszego klimatu. Parę dni temperatura w nasxym mieszkaniu dochodziła do 42 stopni, wtedy ratowaliśmy się z Jasiem siedzeniem w chłodbej wodzie w wannie.