Czerwcowy mix zdjęciowy. Czerwiec był przede wszystkim niesamowicie upalny, w domu temp. średnio 28 stopni, na zewnątrz w okolicach 30-35. Byłam również z Hanią na koncercie Ani Dereszowskiej w olsztyńskiej filharmonii i na filmie Pokemon ( nie polecam, wyszliśmy po 30 min.- sama przemoc :/ ). Czerwiec to też bardzo ważne wydarzenie dla Hani - zakończenie pierwszej klasy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upały. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 czerwca 2019
wtorek, 31 lipca 2018
Druga połowa lipca
Lipiec to miesiąc pełen atrakcji, przede wszystkim dla Hanusi.
Na początku lipca była z nami w Toruniu, potem w polowie lipca spędziła z moimi rodzicami kilka dni nad morzem. Pobyt tym atrakcyjniejszy, bo pod namiotem! Prawdziwy biwak. Hanusia ze Stegny wróviła cudownie opalona i z kolorowymi warkoczykami we włosach, o których już od dawna marzyła. Dziadkowie zapewnili jej moc atrakcji, lody, kąpiele w morzu, zabawy na stoiskach z grami. Wróciła przeszczęśliwa, a ja byłam okropnie stęskniona bo to było jednak 5 dni.
W drugiej połowie lipca Jaś doskonalił wspinanie się do stania i pełzanie, a dokładnie 18.07 po raz pierwszy stanął na nóżkach (jest no zdjęciu, gdzie stoi przy Hani leżącej na łóżku). Druga połowa lipca to też upały. Momentami było niewesoło, bo kilkanaście dni z temperaturą powyżej 35 stopni to męczące dla ludzi z naszego klimatu. Parę dni temperatura w nasxym mieszkaniu dochodziła do 42 stopni, wtedy ratowaliśmy się z Jasiem siedzeniem w chłodbej wodzie w wannie.
Na początku lipca była z nami w Toruniu, potem w polowie lipca spędziła z moimi rodzicami kilka dni nad morzem. Pobyt tym atrakcyjniejszy, bo pod namiotem! Prawdziwy biwak. Hanusia ze Stegny wróviła cudownie opalona i z kolorowymi warkoczykami we włosach, o których już od dawna marzyła. Dziadkowie zapewnili jej moc atrakcji, lody, kąpiele w morzu, zabawy na stoiskach z grami. Wróciła przeszczęśliwa, a ja byłam okropnie stęskniona bo to było jednak 5 dni.
W drugiej połowie lipca Jaś doskonalił wspinanie się do stania i pełzanie, a dokładnie 18.07 po raz pierwszy stanął na nóżkach (jest no zdjęciu, gdzie stoi przy Hani leżącej na łóżku). Druga połowa lipca to też upały. Momentami było niewesoło, bo kilkanaście dni z temperaturą powyżej 35 stopni to męczące dla ludzi z naszego klimatu. Parę dni temperatura w nasxym mieszkaniu dochodziła do 42 stopni, wtedy ratowaliśmy się z Jasiem siedzeniem w chłodbej wodzie w wannie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































