Niestety ale w tym roku wiosna coś nie chce zostać na dłużej. Co kilka dni pojawia się kilka ładniejszych lub cieplejszych dni, ale niestety większość czasu jest pochmurno, zimno i mokro. Dziś, tj. 10 maja padał nawet śnieg. Niestety ale na razie można zapomnieć o spacerach czy zabawach na placu zabaw. Taka pogoda jest też zabójcza dla osób z niskim ciśnieniem - takich jak ja. Naprawdę dużo kosztuje mnie, żeby ciągle nie spać i to nie wcale z lenistwa :(
Wracając do majówki i długiego weekendu... W sobotę 29.04 wybraliśmy się na bajkę "Dzieciak rządzi", w niedzielę 30.04 do południa braliśmy udział w festynie na naszej Plaży Miejskiej. Kolejne dni 1 - 3 maja to już czas w rodzinnej miejscowości, u dziadków - grill, spacery, zabawy na świeżym powietrzu (dziadkowie mieszkają na wsi) oraz spotkania Hanuli z kuzynami i resztą rodziny.












