Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 maja 2017

Majówka

Tegoroczną Majówkę udało nam się prawie w całości spędzić razem. Małżonek pracował tylko w niedzielę, dzięki czemu mieliśmy kilka wolnych, wspólnych dni.
Niestety ale w tym roku wiosna coś nie chce zostać na dłużej. Co kilka dni pojawia się kilka ładniejszych lub cieplejszych dni, ale niestety większość czasu jest pochmurno, zimno i mokro. Dziś, tj. 10 maja padał nawet śnieg. Niestety ale na razie można zapomnieć o spacerach czy zabawach na placu zabaw. Taka pogoda jest też zabójcza dla osób z niskim ciśnieniem - takich jak ja. Naprawdę dużo kosztuje mnie, żeby ciągle nie spać i to nie wcale z lenistwa :(

Wracając do majówki i długiego weekendu... W sobotę 29.04 wybraliśmy się na bajkę "Dzieciak rządzi", w niedzielę 30.04 do południa braliśmy udział w festynie na naszej Plaży Miejskiej. Kolejne dni 1 - 3 maja to już czas w rodzinnej miejscowości, u dziadków - grill, spacery, zabawy na świeżym powietrzu (dziadkowie mieszkają na wsi) oraz spotkania Hanuli z kuzynami i resztą rodziny.







niedziela, 30 kwietnia 2017

Majówkowy weekend

Pogoda pomału się poprawia, chociaż jak na tę porę roku i tak jest dość zimno.
Wczoraj wybraliśmy się do kina na bajkę pt. "Dzieciak rządzi". Bajka bardzo na czasie, bo o chłopcu który ma małego braciszka ;)
Bajka zabawna, a zakończenie tak wzruszające, że polykalam łzy...

Dziś natomiast z uwagi na lepszą pogodę, po śniadaniu wybraliśmy się na Plażę Miejską na majówkowy festyn. Świeciło słonko, ale niestety bardzo mocno wiał wiatr, co sprawiło, że było bardzo zimno. To jednak dzieciakom nie przeszkadza i Hanulka korzystała z festynowych atrakcji- dmuchanych zamków, kolorowanek, łowienia rybek czy malowania twarzy. Brała też udział w zadaniach organizowanych przez Straż Miejską i jako nagrodę dostała naklejkę i odblask w kształcie wiewiórki. Razem z tatą przepłyneli się też policyjną motorówką. Ja i brzuszek woleliśmy zostać na lądzie.

Atrakcje zakończyliśmy na placu zabaw, gdzie Hanula spotkała koleżankę z przedszkola, więc radości było co nie miara :)

Teraz tata ppojechał niestety do pracy, a my odpoczywamy po obiadku i oglądamy Pippi w telewizji.

We wtorek czeka nas kolejna wizyta u naszego ginekolga. Jesteśmy też już po badaniach prenatalnych, lekarz powiedział, że wszystko jest w porządku. Wstępnie określił też płeć Maluszka :) Zobaczymy co we wtorek powie nasz lekarz:)