Pomalutku kończymy z synkiem 35 tydzień ciąży. Wczoraj miałam kolejną wizytę - Jasiulek waży ok 2,4 kg i raczej zapowiada się na niedużego bąbla - podobnie jak jego siostrzyczka. Rozmawiałam też z lekarzem o porodzie i najlepiej gdybym się zdecydowała do kolejnej wizyty, tj. 3.10. Po porodzie z Hanią mam ogromne obawy co do porodu naturalnego, ale wiem też jakie ryzyko niesie ze sobą cesarskie cięcię... I w moim przypadku cesarka jest najbezpieczniejszą opcją, ze względu na poprzednie cięcie...
Spakowałam też w końcu torbę do szpitala (w końcu kupiliśmy walizkę na kółkach), pozostało mi już dorzucenie do niej kilku drobiazgów.
Zaczynam czuć ogromną ekscytację, ale też ogromny strach. Ogólnie niech Jasiek sobie wygodnie siedzi w brzuszku i zdrowo rośnie do dnia terminu :)
Osobiście czuję się bardzo dobrze, no może już nie dla mnie długie spacery (uczucie ciężkiego brzucha) i coraz ciężej wstawać w nocy do toalety, ale jest bardzo ok :)
A poniżej fajne grafiki co się dzieje w brzuszku w tych dniach (ze strony sos rodzice):


