piątek, 18 lipca 2014

Zaczynam

9 dniowy urlop. I dzieki ci panie bo dzis z przemeczenia mialam juz taki bol glowy ze myslalam ze padne.

Mam 9 dni na nadgonienie czasu z Hanusia i troche czasu na podreperowanie organizmu mojego bo nie jest najlepiej.

Po pierwsze zmiana diety bo przez stres i wieczny pospiech ostatnie miesiace jadlam jakies smieci. Pora to zmienic bo nie jest dobrze i widac to po mnie.

Przudaloby sie zrobic wyniki krwi tez bo pewnie mam nawrot anemii. Potworne zmeczenie nie odpuszcza mi juz od kilku tygodni.

Tak wiec zaczynam luzniejszy czad. Oby pogoda popisala!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz