wtorek, 5 czerwca 2012

Dopne swego!

Hanula zrobiła się tak mobilna, że musimy mieć oczy dookoła głowy i pomału ewakuujemy przedmioty z dolnych części mebli.

A kiedy Hanuli nie uda się czegoś dosiegnac/ ściągnąć/ dotknąć to normalnie się złości steka i pojekuje. I próbuje dalej...

Ostatnio szalona miłością Hanusia darzy wszelkie kable i sprzęty elektroniczne. Nie wiem jak ona to robi, ale zawsze i gdzieś znajdzie jakiś kabel.

Komedia normalnie ;)

PS. W piątek Miauzonek wyjeżdża na trzy tygodnie w delegacje. My w tym czasie będziemy z Hanula u dziadków. Odkąd mieszkamy razem nigdy się z Miauzonkiem nie rozstawalismy na tak długo... I Hanula... Oj nie wiem jak wytrzymamy bez naszego mężczyzny...

PS. Pełzaczek


Wysłano z BlackBerry® smartphone w Play

4 komentarze:

  1. trzymam kciuki za czas rozłąki - oby szybko minął!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hania jest cudowna :) ile się te dzieci tymi nóżkami nastukają w podłogę :)
    też życzę, żeby delegacja męża minęła błyskawicznie,a pobyt u dziadków był relaksujacy :)

    OdpowiedzUsuń