Już jutro Święta. Za godzinę wyruszamy do rodzinnego miasta, po drodze jeszcze zachodząc na świecenie pokarmów. Hanula w tym roku ma swój koszyczek że swoimi jajeczkami.
Niestety pogoda jest okropna - cały czas pada deszcz, więc zapowiadają się święta tylko przy stole. Ja wciąż mam okropne problemy ze zgaga, więc już się boję jutra.
Mam nadzieję , że uda mi się dziś wybrać wieczorem do Kościoła, bardzo dawno już nie uczestniczyłam w Triduum... Mam nadzieję , że znajdą się chętni do opieki nad Hania ;)
No cóż , życzę , aby Święta były spokojne - bez kłótni i polityki ;) Rodzinne i ciepłe :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz