Tą ciążę w całości spędzam na L4 w związku z paroma niedogodnościami, które się nam przytrafimy. Jestem też osobą prowadzącą działalność gospodarczą i tu zaczynają się przyrody jakich nie miałam będąc na etacie zwykłego pracownika...
Najpierw przez 3 mce ZUS nie płacił nam świadczeń wymyślając coróż jakieś problemy i pisma, a potem jak już zaczął płacić to tak jak mu się podoba - kwoty i terminy z kosmosu- nigdy nie wiadomo kiedy świadczenie będzie i w jakiej kwocie...
No, ale wystarczy że dany przedsiębiorca się spóźni z płatnościami dla ZUS... Kilka dni i już odsetki, wykreślanie z ubezpieczenia i inne cuda wianki...
Tak, spokój ciężarnej na zwolnieniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz