Ano można oczopląsu dostać =/ Pomyśl kategoriami: po czym będziesz jeździć - czy z amortyzacją czy bez, czy z 3 kołami czy z dwoma, pompowane czy nie, czy będziesz wnosić pod górę po schodach, czy ma być ze spacerówką od razu, czy będziesz robić duże zakupy - więc o rozmiarze kosza pod spodem. U nas zaważyła... waga bo wnosiłam ten wózek pół roku na 3 piętro schodami.
u mnie też waga była znacząca, czyli koniecznie aluminiowy stelaż, wygoda: pompowane koła (na polskie chodniki w sam raz). kupiony wózek nie jest ciężki biorąc pod linię wszystkie wózki wagowo, ale i tak nie dałabym rady go wnieść jeszcze co z dzieckiem - jakbym była sama. na szczęście udało się znaleźć miejsce w garażu i nie muszę pokonywać żadnych schodów...uffff
My też w ostatniej chwili praktycznie kupiliśmy wózek. I co tu dużo mówić nad wyglądem przeważyła funkcjonalność. Niby nie jest brzydki, ale na kolana nie powala, za to ma największą możliwą gondolę na rynku, aluminiowy stelaż, dorą amortyzację i pompowane koła. Na zimę jak znalazł, młody nie będzie się gnieździł w ciasnej gondoli.
ja kupiłam, i przyznam się że szukałam "mało wybrednymi" kategoriami - pompowane koła, gondola i spacerówka, stelaż aluminiowy, na końcu jakiś neutralny kolor - znalazłam zrobię reklamę a co mi tam - X-Lander(i dostałam gratis bardzo dobry fotelik samochodowy-nosidełko z adapterami do wózka firmy Maxi-cosi) wypróbowana firma i wózka i fotelika(kuzynka ma tej samej firmy od roku i sobie chwali)
U nas też przeważy waga, bo mieszkamy na 3 piętrze. Plus amortyzacja (w moim mieście chodniki są gorsze od dróg), no i duże koła - sezon jesień/ zima jakby nie patrzeć. Mamy faworyta, ale nie piszę, bo pewnie się zmieni ;)
Co do wagi - mój wózek waży 18 kg i na początku byłam z lekka załamana, ale nauczyłam się go wciągać po schodach i jest rewelacyjnie. A o wyborze decyduje przede wszystkim zasobność portfela, z tym, że te najdroższe wózki czasem wcale nie powalają. Ja Ci radzę podjechac do sklepu i przekonać się organoleptycznie, czy to będzie dobry wózek dla Was (np. w jaki sposób reguluje się dł. rączki, jak składa się budę - ja w gondoli quinnie musiałam użyć do tego brody, bo ręcę były zajęte składaniem mocowań po obu stronach budy, w mutsy natomiast przeszkadzała mi dł. rączki, bo niby są 3 stopnie, ale żaden nie pasował do mojego wzrostu i prowadziło się niewygodnie). Najlepszy wydawał mi się X-lander xa, ale w końcu kupiliśmy na allegro używaną teutonię za 500zł. Może nie jest super nowoczesny z wyglądu, ale świetny pod względem technicznym (amorki, hamulce tarczowe itd.).
Ano można oczopląsu dostać =/
OdpowiedzUsuńPomyśl kategoriami: po czym będziesz jeździć - czy z amortyzacją czy bez, czy z 3 kołami czy z dwoma, pompowane czy nie, czy będziesz wnosić pod górę po schodach, czy ma być ze spacerówką od razu, czy będziesz robić duże zakupy - więc o rozmiarze kosza pod spodem. U nas zaważyła... waga bo wnosiłam ten wózek pół roku na 3 piętro schodami.
u mnie też waga była znacząca, czyli koniecznie aluminiowy stelaż, wygoda: pompowane koła (na polskie chodniki w sam raz). kupiony wózek nie jest ciężki biorąc pod linię wszystkie wózki wagowo, ale i tak nie dałabym rady go wnieść jeszcze co z dzieckiem - jakbym była sama. na szczęście udało się znaleźć miejsce w garażu i nie muszę pokonywać żadnych schodów...uffff
OdpowiedzUsuńMy też w ostatniej chwili praktycznie kupiliśmy wózek. I co tu dużo mówić nad wyglądem przeważyła funkcjonalność. Niby nie jest brzydki, ale na kolana nie powala, za to ma największą możliwą gondolę na rynku, aluminiowy stelaż, dorą amortyzację i pompowane koła. Na zimę jak znalazł, młody nie będzie się gnieździł w ciasnej gondoli.
OdpowiedzUsuńja kupiłam, i przyznam się że szukałam "mało wybrednymi" kategoriami - pompowane koła, gondola i spacerówka, stelaż aluminiowy, na końcu jakiś neutralny kolor - znalazłam zrobię reklamę a co mi tam - X-Lander(i dostałam gratis bardzo dobry fotelik samochodowy-nosidełko z adapterami do wózka firmy Maxi-cosi) wypróbowana firma i wózka i fotelika(kuzynka ma tej samej firmy od roku i sobie chwali)
OdpowiedzUsuńDzięki za rady :)
OdpowiedzUsuńU nas też przeważy waga, bo mieszkamy na 3 piętrze. Plus amortyzacja (w moim mieście chodniki są gorsze od dróg), no i duże koła - sezon jesień/ zima jakby nie patrzeć. Mamy faworyta, ale nie piszę, bo pewnie się zmieni ;)
Co do wagi - mój wózek waży 18 kg i na początku byłam z lekka załamana, ale nauczyłam się go wciągać po schodach i jest rewelacyjnie. A o wyborze decyduje przede wszystkim zasobność portfela, z tym, że te najdroższe wózki czasem wcale nie powalają.
OdpowiedzUsuńJa Ci radzę podjechac do sklepu i przekonać się organoleptycznie, czy to będzie dobry wózek dla Was (np. w jaki sposób reguluje się dł. rączki, jak składa się budę - ja w gondoli quinnie musiałam użyć do tego brody, bo ręcę były zajęte składaniem mocowań po obu stronach budy, w mutsy natomiast przeszkadzała mi dł. rączki, bo niby są 3 stopnie, ale żaden nie pasował do mojego wzrostu i prowadziło się niewygodnie). Najlepszy wydawał mi się X-lander xa, ale w końcu kupiliśmy na allegro używaną teutonię za 500zł. Może nie jest super nowoczesny z wyglądu, ale świetny pod względem technicznym (amorki, hamulce tarczowe itd.).