środa, 16 listopada 2011

Miny mojej Hanki

Moja Hania strzela takie miny w trakcie jedzenia, że Jim Carrey się chowa i wstydzi ;).

Hanka przy cycu ma chyba jakieś odloty, bo czasem aż wywala gały do góry nogami, a ja trzęsę się ze śmiechu tak, że o mało co jej tego cycusia z ust nie wytrącam. A największy odlot jest już po jedzeniu, kiedy Hanka leży, wzdycha i cała jest rozanielona taka. Muszę jakoś zrobić jej zdjęcie ku pamięci, bo widoki są nieziemskie ;)

PS. Dziś już trzeci raz byliśmy na spacerze i dopiero teraz zauważam jakie mamy chodniki beznadziejne, jak dużo utrudnień komunikacyjnych, ile brakujących podjazdów i zjazdów. Wcześniej w ogóle tego nie dostrzegałam. I nie chodzi tylko o mamy z wózkami, (bo takowe jak się zaprą to wózek podniosą)co o osoby na wózkach inwalidzkich np., albo chociażby o kulach. Porażka. Zanim dochodzimy do pobliskiego parku jestem już wykończona omijaniem dziur, wyrw i szukaniem krawężnika niższego niż 15 cm. Hanką telepie w tym wózku, że aż jej główka lata na wszystkie strony, ale śpi twardo (tfutfu), chyba od nadmiaru tlenu... bądź spalin tych okropnych.

5 komentarzy:

  1. Fakt, że jakaś porażka- z podjazdami to już w ogóle. Jeśli już są to tak strome, że można sobie tylko krzywdę na nich zrobić:/
    Poprosimy o zdjęcie Hani:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia! Zdjęcia! Chcemy zdjęcia! :) I lepiej przyznaj się, co jesz, że dziecię takie na odlocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie, może coś wcinasz, że mała odlatuje, podziel się :) przyznaję się,że kiedyś w życiu człowiek miał inne priorytety i co innego przykuwało uwagę, nawet przy naprawdę rozbudowanej w moim przypadku empatii to teraz kiedy jestem matką punkt widzenia zmienił się zupełnie i też zauważam takie niedogodności i w zupełności masz rację, że matki dadzą sobie radę, ale co z ludźmi zdanymi tylko na siebie ?!?! minie dobrych kilka lat zanim podjazdy staną się standardem, ale może się mylę (i oby!) i zwracali uwagę na to wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja też chcę zdjęcie Hani zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mój syn strzela miny, kiedy się budzi. a jak jest głodny to rzuca się na cycka jak lew na swoją ofirę :-)

    OdpowiedzUsuń