Wczoraj mieliśmy ksiądza po koledzie, Hanula wgramoliła mu się na kolana, probowala gryźć mu buty i ciągala za stułę ;-)
Zabrała ze stołu obrazek ze Jezuskiem ganiała z nim po domu i nie chciała oddać ;-)
Wesoło było :-)
A dziś po raz pierwszy poszła na dwór na swoich nóżkach a nie w wózku. I zrobiła pierwszą laurkę dla dziadków (z małą pomocą mamy), niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia.
u nas też wczoraj była kolęda - zaskoczył Nas ksiądz wizyta jak nie wiem co:)
OdpowiedzUsuń:) u nas kolęda to katastrofa była :)))
OdpowiedzUsuńMy też już po kolędzie :)
OdpowiedzUsuń