poniedziałek, 27 października 2014

Chorujemy

Do kataru niestety dolaczyl mokry kaszel. Zwolnienie mamy do srody. I w srode musze umowic kontrole. Od kilku dni antybiotyk a poprawy brak. A przez kaszel to nawet gorzej. Mam nadzieje ze nie przejdzie na oskrzela :/
W piatek urodzinki, juz nawet kupilismy smakolyki dla dzieci z grupy. Juz nie mowiac o tym, ze w pracy mnie zagrzyza.

Na zdjeciu armia lekow, a wlasciwie czesc bo bierzemy jeszcze clemastinum I ochrone do antybiotyku.

Biedna moja malutka. Teraz pod wieczor juz troche lepiej ale w dzirn bylo pare trudnych chwil. I jak na zlosc Malzonek utknal w pracy. Powinien byc o 14.30 a juz 18.20...

Wysłane z telefonu Windows Phone

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz