środa, 29 października 2014

W domu

Wczoraj bylismy na kontroli. Dostalismy nowy syrop i krople do nosa. No i do konca tygodnia jednak zostajemy w domu, co mnie wykonczy bo zronilam jux generalne porzadki w calym domu a od zabawiania malutkiej I ganiania wte i wewte schudlam z 3 kg od niespelna tygodnia (to akurat na plus).

Dzis dostaliśmy telefon z przedszkola ze jutro Pasowanie na Przeddzkolaka. Super. Taka wazna informacja na chwile przed. Dobrze ze Miauzonek miał dzis na później do pracy to pobieglam po biala bluzeczkę, bo zaprowadzimy malutka choc na godzinkę, nie goraczkuje a byla by wielka szkoda gdyby ominela ja tak wazna uroczystość. Będą występy, dyplomy itp. Szkoda tylko ze impreza zamknieta, tj. bez rodziców. No ale cóż, obejrzymy sobie najwyżej zdjęcia.

Dzis tez dowiedziałam sie ze mam na jutro przygotować pewien projekt do pracy. Uwielbiam komunikacje w mojej pracy. Spychanie z jednego na drugiego aż spada na osobę na L4  z chorym dzieckiem, bo sześciu innym pracowników jest zajętych chyba konstruowaniem bomby atomowej...
Oby malutka dobrze dzis spala bo czeka mnie noc przed komputerem :/

A poniżej zdjęcia z naszych minionych dni:

Wysłane z telefonu Windows Phone

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz