sobota, 22 listopada 2014

Moja praca

Nigdy nie pisze tu o pracy. Po prostu jest to temat wyniszczajacy moje życie, wiec zostawiam go za drzwiami mojego domu.

Kolejna osoba z pracy na zwolnieniu od psychiatry. Szosta w ciagu 2 lat. To juz nawet nie sprawa dla inspekcji pracy, ale dla prokuratury.

Wysłane z telefonu Windows Phone

1 komentarz:

  1. Warto podkreślić, że obecnie często stosuje się zwolnienie od psychiatry jako zwykłą ucieczkę od pracy. Niekoniecznie zwolnienie musi być zasadne. U mnie w pracy zdarzało się tak, że jak ktoś chciał zrobić sobie dłuższy odpoczynek od pracy to nawet lekarz psychiatra był polecany po znajomości. Potem oczywiście czasem zdarzało się, że takiego delikwenta kontrolował ZUS, ale wystarczyło dobrze poudawać a co lepsze jeśli ktoś miał już wcześniej styczność z psychiatrą to i nawet o historię choroby nie musiał specjalnie zabiegać i kombinować. Znam przypadek, gdzie ZUS chciał pracownicę jeszcze w nagrodę wysłać do Sanatorium tak dobrze udawała :-)

    Mimo wszystko sytuację rozumiem, bo w mojej firmie zwolnień od psychiatry też jest na pęczki. Niestety takie zwolnienia nawet jeśli kontroluje ZUS to są one bardzo ciężkie do podważenia.

    Pozdrawiam,
    diabelnieanielska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń