piątek, 30 stycznia 2015

Zaległa relacja świateczna

Święta, jak co roku spędziliśmy w gronie naszych rodziców i dziadków w naszej rodzinnej miejscowości. Było rodzinnie i spokojnie, a dzięki Hanuli (która nadal pozostaje jedyną wnusią u dziadków jednych i drugich) było wesoło i na pewno nie nudno.

Niestety były to pierwsze święta bez mojej Siostrzyczki, która jest w Anglii. Było ciężko. Ja mam swoją rodzinę, ale patrząc na rodziców łamało mi się serce...

Więc i zaległa relacja.
Oczywiście nie mamy normalnego zdjęcia pod choinką ;)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz