Jutro jedziemy do rodziców. Wszystko spakowane, mieszkanko sprzątnięte, a sernik i pasztet gotowe. Jeszcze tylko kolacja i kąpieli i kiedy Hanulka zaśnie trzeba spakować prezenty od zajączka.
Wyruszamy jutro rano, niestety Miauzonek całe święta na służbie. Przez te lata zdążyłam się przyzwyczaić, ale niestety smutek pozostaje... No nic może uda się zjeść chociaż szybkie, wspólne śniadanie.
Wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt!
PS. Muszę pochwalić moją kochaną i taką już dużą córeczkę- pomaga we wszystkim, przynosi, podaje, miesza i układa wszystko, o co poproszę. A kiedy mama musi coś zrobić naprawdę sama, wtedy grzeczniutko się sama bawi laleczkami,albo koloruje.
Moja kochana.
Wyruszamy jutro rano, niestety Miauzonek całe święta na służbie. Przez te lata zdążyłam się przyzwyczaić, ale niestety smutek pozostaje... No nic może uda się zjeść chociaż szybkie, wspólne śniadanie.
Wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt!
PS. Muszę pochwalić moją kochaną i taką już dużą córeczkę- pomaga we wszystkim, przynosi, podaje, miesza i układa wszystko, o co poproszę. A kiedy mama musi coś zrobić naprawdę sama, wtedy grzeczniutko się sama bawi laleczkami,albo koloruje.
Moja kochana.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz