piątek, 1 listopada 2013

Urodzinki naszej dziewczynki!

Udaly sie wysmienicie,choc nie planowalismy wielkiej fety i mielismy niespodzianke,bo zjawila sie czesc rodziny :)
Byl torcik, byly prezenty i Hanula jak w amoku. Jak bedzie komputer to beda i zdjecia.
Hanulek dostala ciuszki, chodzacego pieska, klocki farme, kredki do rysowania w wannie,pieniazki i slodkosci.
Piesek chodzi na smyczy, szczeka gryzie i podbil serce niuni. Dzis mowila do niego: Chodz piesku pokaze ci koniki. To jest konik ihaha!
Koniki sa z klockowej farmy;)

Ostatnio bylam wiecej w domu, m.in. ze wzgledu na chorobe niani wracalam wczesniej z pracy. I kurcze... takie pracowanie to marzenie! Tj. po 4-5 h. Mialam czas i sile na wszystko- zakupy,zabawe,gotowanie,czytanie itd. Bo tak na codzien to wszystko po lepkach,w mega tempie i w zmeczeniu strasznym.

Praca na pol etatu- marzenie! Moze kiedys... ;) Moze kiedys napisze o tym co poza tym u nas. Na razie nie zapeszam;) Nie, to nie kolejne malenstwo. Choc wlasciwie mozna "ja " tak nazwac;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz