Czyli miejsce po ktorym dziecko pada wyczerpane a rodzic przez tydzien czuje miesnie, o ktorych istnieniu nie mial pojecia.
Bylysmy raz i wystarczy. Chyba wolimy mniejsze kameralne tego typu przybytki uciechy. Ogromna powierzchnia setki ludzi. Okropny zaduch i gorac. My bylismy w maju i przyciagnelismy rotowirusa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz