W ubiegłą niedzielę byliśmy na pokazie lotniczym. Z Babcią B. i ciocią K. Były akrobacje lotnicze, pokazy różnych pojazdów, kramy i kramyki.
I oczywiście dmuchane zamki. Nie można było stamtąd zabrać naszej Hanuśki:)
Byla cudna pogoda. Niestety już takiej nie ma. Brzydki ten maj.
Jutro jedziemy z mężem na wesele do jej kolegi z pracy. Niestety sami, bo wesele daleko i ogólnie nie przystosowane do maluchów:/
Na dodatek sami musimy opłacać nocleg. Trochę to niefajne, ale nie mamy wyjścia i płacimy.
Hanulka jutro zostaje z Babcia I. Może dojedzie do nich Dziadziuś, więc Janulka będzie miała uciechę.
No nic uciekam prasować garnitur. Zaraz mycie, kolacja i spanie.
Wysłane z telefonu Windows Phone
I oczywiście dmuchane zamki. Nie można było stamtąd zabrać naszej Hanuśki:)
Byla cudna pogoda. Niestety już takiej nie ma. Brzydki ten maj.
Jutro jedziemy z mężem na wesele do jej kolegi z pracy. Niestety sami, bo wesele daleko i ogólnie nie przystosowane do maluchów:/
Na dodatek sami musimy opłacać nocleg. Trochę to niefajne, ale nie mamy wyjścia i płacimy.
Hanulka jutro zostaje z Babcia I. Może dojedzie do nich Dziadziuś, więc Janulka będzie miała uciechę.
No nic uciekam prasować garnitur. Zaraz mycie, kolacja i spanie.
Wysłane z telefonu Windows Phone



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz