Ubiegły weekend spędziliśmy u moich rodziców- były spacery po starówce, pyszne lody i desery. Natomiast ubiegłą niedzielę spędziliśmy w dworku w Sulowie - uwielbiam takie klimatyczne miejsca. Był tam ogromy przydworkowy plac zabaw oraz przepiękna stadnina koni, więc było co robić a i Hani poprawił się humor, bo tamte dni była dość humorzasta- chyba z nadmiaru wrażeń i rozpieszczania hehe.
Jutro też wyjeżdżamy w rodzinne strony- już umówiłam się z mamą na przedprzedszkolne zakupy dla Hani (dziś zamówiłam lwią część wyprawki w dwóch sklepach internetowych- i taniej i spokojniej, pozostały buciki, nowa bielizna i pierdolki jak spinki i gumki). Trzeba korzystać z wolnego i pogody.
Wysłane z telefonu Windows Phone
Jutro też wyjeżdżamy w rodzinne strony- już umówiłam się z mamą na przedprzedszkolne zakupy dla Hani (dziś zamówiłam lwią część wyprawki w dwóch sklepach internetowych- i taniej i spokojniej, pozostały buciki, nowa bielizna i pierdolki jak spinki i gumki). Trzeba korzystać z wolnego i pogody.
Wysłane z telefonu Windows Phone















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz