Jest ósma rano, a temperatura przekracza juz 26 stopni...
Dziś ma być apogeum upałów- u nas 40 stopni. I dziś czeka nas wesele w rodzinie.
I dzień na mega obrotach. Zaraz idę do pracy, mam nadzieję, ze po powrocie zdążę wziąć chociaż prysznic, bo żeby zdążyć na ślub musimy wyjechać o 15.30, a w domu będę ok. 14.30 o ile hołoty się nie naleci tuż przed zamknięciem (standard- 13.58 i zaczyna się ruch, a otwarte w soboty do 14...)
Na szczęście zdążyłam już nas spakować i wyprasować ubrania. Na wymyślne manikiury i mejkapy nie będzie już czasu, ale luz i tak by spłynęło przy tych temperaturach.
Tylko nie wiem jak zdążę kupić kwiaty i kartkę. Chyba się sklonuję.
Wysłane z telefonu Windows Phone
Dziś ma być apogeum upałów- u nas 40 stopni. I dziś czeka nas wesele w rodzinie.
I dzień na mega obrotach. Zaraz idę do pracy, mam nadzieję, ze po powrocie zdążę wziąć chociaż prysznic, bo żeby zdążyć na ślub musimy wyjechać o 15.30, a w domu będę ok. 14.30 o ile hołoty się nie naleci tuż przed zamknięciem (standard- 13.58 i zaczyna się ruch, a otwarte w soboty do 14...)
Na szczęście zdążyłam już nas spakować i wyprasować ubrania. Na wymyślne manikiury i mejkapy nie będzie już czasu, ale luz i tak by spłynęło przy tych temperaturach.
Tylko nie wiem jak zdążę kupić kwiaty i kartkę. Chyba się sklonuję.
Wysłane z telefonu Windows Phone
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz